Żółto-Czerwoni w walce o Mistrzostwo Polski i dwa gole Krzyśka Wojtachy

Żółto-Czerwoni w walce o Mistrzostwo Polski i dwa gole Krzyśka Wojtachy

Mistrzostwa Polski w szachach szybkich i błyskawicznych to prawdziwa perełka wśród ogólnokrajowych juniorskich imprez szachowych. W tym roku w zabytkowej i nowoczesnej zarazem wrocławskiej Hali Stulecia walczyło w dniach 10-12 sierpnia prawie 1000 szachistów w wieku od 5. do 18. lat. Wśród nich dziewiątka w żółto-czerwonych uniformach pod dowództwem trenerskim Czesława Spisaka. Nasz młodziutki klub reprezentowany był w zaledwie trzech grupach turniejowych: Chłopców do lat 8, Dziewcząt do lat 8 i Chłopców do lat 10. Najlepiej, bo na medal (medale) spisał się Krzysiek Wojtacha. Wynik 8.5 w 11. rundach, trzecie miejsce i brąz w szachach szybkich okazał się tylko przedsmakiem tego, co wydarzyć się miało w niedzielnym turnieju szachów błyskawicznych. Tu trzeba sie było zmierzyć nie tylko z groźnymi, najlepszymi w Polsce rówieśnikami, ale także z morderczym tempem gry, gdzie na całą partie przeznaczono zaledwie 3 minuty, a bonus za wykonanie posunięcia wynosił tylko 2 sekundy. To zmusza do natychmiastowych, często intuicyjnie podejmowanych decyzji. Trzeba być naprawdę czujnym, szybkim i bardziej od przeciwników bezbłędnym. Krzysiek sprostał zadaniu. 10.5 punktu z 13 partii dało jakże cenny srebrny medal i tytuł Wicemistrza Polski. Dwa świeżutkie krążki na szyi 8-letniego Jagiellończyka do bardzo już przecież bogatej kolekcji! Wyśmienicie! W stuosobowej grupie chłopców do lat 8. na 15 miejscu w szachach szybkich uplasował sie 7-latek Tomek Pawelski, na 22 Szymon Dunda, a na wysokiej 26 pozycji 6-letni zaledwie Oskar Chiszko. Nieco dalej 7-latkowie Kuba Spisak i Rysiek Malczyk. Jedyna Jagiellonka w grupie D-8 to odważna 6-latka Martynka Panasiuk. Żółto-Czerwonych Chłopców do lat 10. reprezentowali dzielnie bracia Marek i Piotrek Jaszczukowie. W szachach błyskawicznych, nieco za naszym srebrnym medalistą najlepiej wypadli: Szymon Dunda (18 miejsce) i Oskar Chiszko (21 pozycja) a przecież przed nim, aż nie do uwierzenia, całe dwa lata gry w tej samej grupie wiekowej. Brawo Panowie! Brawo Martynka! Brawo Jagiellonia!